O
poranku pierwszego dnia tygodnia kobiety poszły do grobu Pana.
Wyruszyły, aby dopełnić obrzędów pogrzebowych. Był to gest
litości wobec umarłego. Tyle tylko mogły zrobić dla
ukrzyżowanego Mistrza z Nazaretu. Tyle tylko ofiarować temu,
który za życia uważał się za Syna Bożego i za obiecanego
Mesjasza. Tyle tylko mogły zrobić dla tego, który mówił o sobie:
"Ja
jestem zmartwychwstaniem i życiem"...