Chciałbym,
żeby ludzie nazywali mnie wierzącym, bo czy można sobie wyobrazić
niewierzącego księdza? Ale czytając dzisiejszą Ewangelię według
św. Marka rumienię się przed Bogiem. Zawstydza mnie przełożony
synagogi Jair, który upadł do nóg Jezusa i prosił usilnie: "Moja
córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i
żyła" (Mk 5,23).Jego
wiara była mocna! A kiedy mu oznajmiono: "Twoja...