
W
listopadzie stajemy nad grobami naszych braci w głębokiej zadumie.
Myślimy o wielkiej rzeszy ludzi ze wszystkich pokoleń i języków,
którzy przeszli, dobrze czyniąc, przez ten świat. Oddawaliśmy
hołd bohaterom naszej narodowej przeszłości. Z perspektywy czasu
oceniamy ich życie. Wielu z nich urosło do miary postaci
pomnikowych. W granicie i spiżu utrwalamy ich pamięć.
Po
latach, z perspektywy czasu, łatwiej dostrzec słuszność postaw
ludzkich, łatwiej docenić wielkość, łatwiej zobaczyć moc
człowieka, jego niezależność od