Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Droga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Droga. Pokaż wszystkie posty

kwietnia 27, 2024

Rozważania Wielkanocne - Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca!

kwietnia 27, 2024

Rozważania Wielkanocne - Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca!

Sobota, IV tydzień wielkanocny

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 14, 6-14)
 
Jezus powiedział do Tomasza: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię».
 
REFLEKSJA NAD SŁOWEM BOŻYM
 
Dzisiejsza Ewangelia przypomina słowa Jezusa: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła". A jakich dzieł dokonywał Jezus? Uzdrawiał chorych, wskrzeszał umarłych, dokonywał cudów nad przyrodą, nauczał nie jak ten, co tylko przekazuje wiedzę, ale jako ten, który ma władzę. Jest to podobna różnica, jak między uczniem a profesorem: Uczeń mówi, co wie, a profesor wie, co mówi!
 
On jest naszą Drogą, Prawdą, którą powinniśmy przyjąć i naszym Życiem, które nigdy się nie skończy. On chce, abyśmy na zawsze zamieszkali w domu Jego Ojca, ale droga do tego domu wiedzie tylko przez Niego. Jezus Chrystus jest Drogą, a więc Jego słowa, Jego życie na tej ziemi sprzed 2000 lat, uczą nas przede wszystkim miłości Boga i miłości bliźniego. Uczą kochać i przebaczać. Uczą miłować tak, jak On nas umiłował, oddając życie za nas, aby i Ojciec Bóg nam przebaczył wszystkie nasze grzechy, abyśmy wciąż na nowo mogli podejmować próby stawania się coraz lepszymi, doskonalszymi, podążając za naszym niedoścignionym Mistrzem Jezusem Chrystusem. On, który uczył i nadal uczy (między innymi w przypowieściach o synu marnotrawnym, o zagubionej owcy, o dłużnikach i nieuczciwych rolnikach). Uczy o ziarnie, które padło na rolę i o chwaście. Mówi jeszcze w wielu innych przypowieściach, ale na te warto zwrócić szczególną uwagę, bo one wskazują na drogę do zbawienia poprzez darowanie win. Mówią też o słowie, które pada na różną glebę i w różne miejsca tak, że może przynieść różny plon i to nie z powodu jakości ziarna, ale z powodu jakości roli, na którą padło. Tą rolą jest zapewne ludzkie serce, rozumiane w sensie ewangelicznym. Tą rolą jest serce każdego z nas. Jaka to jest rola? Być może każdemu z nas wydaje się, że na pewno żyzna, więc wszystko jest w najlepszym porządku, ale czy naprawdę? Warto zrobić sobie taki szczery rachunek sumienia choćby z minionego dnia, tygodnia, miesiąca, a może nawet z kilku ostatnich lat: jaki owoc przynieśliśmy, jaki owoc ja przyniosłem. Owoc, który podobałby się Bogu. Owoc, który jest pójściem za Chrystusem, uzdrawiającą i przebaczającą miłością.
 
Jezus nie potępił nikogo. Nikogo nie odrzucił, ale sam na siebie wziął grzechy wszystkich i w swoim ciele poniósł je na krzyż. Jezus nikogo nie odepchnął z tych, którzy pragnęli Go zobaczyć, którzy pragnęli Go słuchać i nawiązać z Nim kontakt. Uzdrawiał chorych, leczył także trędowatych, aby ich wrócić społeczeństwu, aby też oni sami mogli wrócić do swych bliskich. Wyrzucał złe duchy, aby ci biedni, udręczeni ludzie byli wolni. A jak jest z nami? Ilu ludzi Bóg uwolnił przez moje ręce? Ilu uzdrowił, ilu przywrócił do praktyk religijnych w Kościele lub może przyprowadził do Kościoła kogoś, kto był daleko lub może bardzo daleko? Czy rzeczywiście Jezus jest moją Drogą, Prawdą i Życiem? Czy nie zbaczam z tej Drogi do Ojca, jaką wskazał mi Jezus?
 
Jezus też pozostawił nam obietnicę, a zarazem sprawdzian naszej wiary: "Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię". Niby to takie proste, a jakże mało ludzi Z tego korzysta. Jeśli się rozejrzeć wokół siebie, a także jeśli się choć chwilę zatrzymać nad własnym życiem, to można zauważyć wiele problemów trudnych do rozwiązania. Są problemy w świecie, jak i w kraju. Trudności polityczne, dyplomatyczne, gospodarcze, finansowe, zdrowotne, brak zrozumienia, niesprawiedliwość czy złośliwość za darmo. To wszystko utrudnia normalne spokojne życie współczesnym świecie i wydawać by się mogło, że jesteśmy samotni i bezsilni wobec otaczającego nas zła.
 
Jezus jednak nie pozostawia nas samymi z ciężarem, który nas przytłacza, ale zachęca: o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. Korzystajmy z tej możliwości.
 
 

kwietnia 26, 2024

Rozważania Wielkanocne - Jezus jest drogą do Ojca!

kwietnia 26, 2024

Rozważania Wielkanocne - Jezus jest drogą do Ojca!
Piątek, IV tydzień wielkanocny
 
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 14, 1-6)
 
Jezus powiedział do swoich uczniów: 
«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie».
 
REFLEKSJA NAD SŁOWEM BOŻYM
 
"Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie".

Nasze doświadczenie życiowe często jest pełne ran, krzywd, jakie wyrządzili nam ludzie lub sami je spowodowaliśmy poprzez błędne decyzje.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus ukazuje nam, jak bardzo zależy Mu, by dotknąć naszego doświadczenia rany. Jak zależy Mu, by przywrócić właściwy obraz Boga, który opatruje rany, uzdrawia. To On jest Prawdą, a Prawda to Jego imię.
 
Prawda Jezusa daje życie, leczy rany i pamięć. Prawda stawia nas przed decyzją, by być w Ojcu, do którego Jezus prowadzi. Prawda wymaga wyrzeczenia się siebie i własnego konformizmu względem współczesnych ideologii chcących ją zafałszować. Prawda nie uzależnia, lecz daje prawdziwą wolność.
Jezus otwiera przed nami perspektywę życia wiecznego - poprzez bycie dla nas drogą i prawdą, i życiem.
 
Z jakim nastawieniem odnoszę się do Prawdy?
Czy ją przyjmuję?
Jakiej zmiany w życiu wymaga ode mnie przyjęcie Prawdy?

"W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. (...) Idę przecież przygotować wam miejsce" - mówi dziś Chrystus. Rembrandt van Rijn, barokowy malarz holenderski, namalował piękny obraz zatytułowany „Powrót syna marnotrawnego". Ojciec w tej przypowieści jest obrazem Boga Ojca. Syn jest obrazem nas, ludzi. Obraz przedstawia klęczącego przed ojcem syna, w podartych łachmanach i dziurawych butach, przytulającego swoją głowę do serca ojca. Syn jeszcze za życia ojca zabrał część przypadającego mu majątku, ale gdy zmarnował wszystko, osiągnął swoje dno, podjął decyzję powrotu do ojca, nie licząc nawet na łaskę przebaczenia. Wrócił, bo miał nadzieję być u ojca chociaż służącym. Ojciec już z daleka go dostrzegł i wybiegł na drogę, ciesząc się, że widzi go żywego i całego. Syn, przez uklęknięcie przed ojcem, wyraził skruchę i żal. Ojciec, pomimo, że syn zmarnował połowę jego ciężko zarobionego majątku, nie odrzucił go, ale przyjął do domu nie jako sługę, ale jako syna. Na obrazie malarz ukazał ojca, który przytula syna obiema rękami. Jedna z jego dłoni jest męska, a druga jest dłonią delikatną, kobiecą. Rembrandt chciał w ten sposób wyrazić, że Bóg Ojciec jest nie tylko sprawiedliwy, ale i przebaczający, nie tylko silny i mocny, ale też wrażliwy, kochający i delikatny... Ojciec ma w sercu i tych, którzy za nim wiernie idą, ale i tych, którzy błądzą. Jego miłość jest bezwarunkowa dla wszystkich swoich dzieci.
 
Jezus nazywa Boga Ojcem, "Abba". Słowo "Abba" oznacza z jednej strony kogoś bliskiego, Tatę, ale też autorytet, nauczyciela, na którego dziecko patrzy i na którym się wzoruje. To słowo - Ojciec Abba - zwraca naszą uwagę na to, jaki jest Bóg, przed którym każdy z nas kiedyś stanie.
 
Dziękujemy Ci, Jezu, że swoim życiem ukazałeś nam obraz Ojca, takiego, jakim On jest. Niech się nie trwoży serce wasze. Naucz nas, jak Ty, ufać Ojcu, wracać do Niego - czasem z żalem za grzechy - ale bez lęku. Pomóż nam całe życie wytrwale iść drogą do kochającego nas Ojca. Bądź naszym Nauczycielem, bo chcesz naszego rozwoju, chcesz naszych dojrzałych decyzji w kierunku prawdy, uczciwości i wyboru życia. Chcesz naszego szczęścia, wiecznego szczęścia i każdemu swojemu dziecku przygotowałeś mieszkanie w niebie.
 
Obyśmy nie zboczyli z drogi i spotkali się z Chrystusem i naszymi bliskimi w domu Ojca.

 

Copyright © 2016 Homilie i rozważania , Blogger