Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedziela Miłosierdzia Bożego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedziela Miłosierdzia Bożego. Pokaż wszystkie posty

kwietnia 06, 2024

2. Niedziela Wielkanocna (B) - Miłosierdzia Bożego - Pokój Wam.

kwietnia 06, 2024

2. Niedziela Wielkanocna (B) - Miłosierdzia Bożego - Pokój Wam.

Zatrzymujemy się dzisiaj nad niezwykłą tajemnicą miłości Boga do człowieka - tajemnicą miłosierdzia. I słyszymy: „Pokój wam" – to znaczy, nie lękajcie się, bo nie jesteście sami. Nieważne, że mogą przyjść trudności, cierpienie, śmierć. Czuwa nad wami Duch Boży. Inaczej - jesteśmy w potężnych rękach Pana Boga...

Miłość jak miłosierdzie może tworzyć – i niszczyć. Może łączyć i dzielić oraz może otwierać widok na cały szeroki świat. Jest hałaśliwa i krzykliwa, o której głośno w mediach, i jest miłość dyskretna, subtelna, która nie lubi reklamy, owszem, która traci całe swoje piękno, gdy jest rozgłaszana i podziwiana.

Jest miłość siebie, która nawet w drugim człowieku zdolna jest widzieć tylko siebie – i miłość, która pragnie dobra i szczęścia drugiego człowieka, nawet z pominięciem siebie. Jest miłość i Miłość - ale tylko jedna z nich godna jest być tym najpiękniejszym ze wszystkich słów w języku ludzkim. Miłość, która wyszła od Boga i przyszła do człowieka. Miłość, która nas zrodziła, wychowała i w imię tej jednej miłości miłosiernej zabierze nas kiedyś do Boga. Aby jednak uwierzyć w miłość miłosierną, trzeba odkryć Boga. A Boga można odkryć dwojako - poprzez kosmos, czyli przez całą scenerię świata i poprzez Jezusa Chrystusa. Szukając Boga poprzez kosmos, jak mówi autor encykliki o Bożym miłosierdziu Jan Paweł II, poznajemy Boga, ale go nie widzimy. Szukając Boga poprzez Chrystusa, widzimy Boga, bo powiedziano: „Kto mnie widzi, widzi Ojca". W Chrystusie widzimy Boga bogatego w miłosierdzie. Widząc Boga bogatego w miłosierdzie, sami stajemy się miłosierni.

Tylko pytanie: Co ma zrobić człowiek, w którym zachwiała się wiara w Boga z powodu doznanych cierpień? Jest takie wyjście: Odkryć, że cierpienia bliźnich są większe, niż własne bóle, bo nie ma innej wiary w Boga bogatego w miłosierdzie jak bycie samemu miłosiernym. Trzeba pamiętać, że adresatami encykliki o Bożym miłosierdziu są przede wszystkim sami cierpiący, a następnie ci, którym los cierpiących nie jest obcy. Nie są adresatami ci, którzy z takich czy innych powodów stoją u progu Kościoła.

Miłosierdzie nie jest kategorią emocjonalną, ale moralną. Nie chodzi o to, aby być litościwie nastrojonym do ludzi, służąc im drobną jałmużną. Być miłosiernym to przede wszystkim wyrzec się postawy walki i wydobyć na jaw to, co w człowieku dobre dla dobra innych. Błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty napisała: „Miłosierdzie w domu się zaczyna... kiedy dzielimy się tym co mamy".

Nasza cywilizacja choruje. Jej tragizm polega na tym, że dziś idea sprawiedliwości jakby się wyczerpała, chociaż mamy w rękach takie środki, którymi niestety nie potrafimy się porozumieć. Wiedzieli o tym już starożytni, że zasada sprawiedliwości daje się łatwo nadużyć. Mówili: „Summum ius summa iniuria - szczyt prawa to szczyt bezprawia". W imię motywów rzekomej sprawiedliwości niejednokrotnie niszczy się drugich, zabija, pozbawia wolności i elementarnych praw. Zasada sprawiedliwości oderwana od zasad etycznych i ich wartości, może wprowadzić prawo odwetu. „Oko za oko, ząb za ząb". Skoro mnie jest źle, to i tobie tego samego życzę. Ja głoduję, głoduj i ty. 

Bóg oczekuje od nas, aby ten, kto sam doznał miłosierdzia, też darował swoim dłużnikom... Ponieważ każdy z nas ciągle narusza sprawiedliwość i ciągle oczekuje miłosierdzia. Nie wszystkie sprawy, konflikty, krzywdy da się wyrównać przy pomocy sprawiedliwości. Istnieje bezmiar zła i krzywd, które są nie do wyrównania; bezmiar, który może zostać wyrównany jedynie przez miłosierdzie Boga i miłosierdzie człowieka.

Przestrzegał kiedyś bł. Boży kard. Stefan Wyszyński: „Obyśmy w poszukiwaniu sprawiedliwości nie spodleli". A można spodleć przez dochodzenie swego za wszelką cenę! W naszej pracy codziennej, we współżyciu, w pracy społecznej i apostolskiej ma to olbrzymie zastosowanie, tylko że zazwyczaj występują tu razem sprawiedliwość i miłosierdzie. 

Sprawiedliwość nie widzi tego, co widzi miłosierdzie. Miłosierdzie rodzi się z miłości. Bóg jest miłosierny w nieskończoność, ale musi być sprawiedliwy, jeżeli ma uratować swoją doskonałość. Bo gdzież szukać sprawiedliwości, jeśli nie u Boga?

„Przez wieki miłosierdzie Jego" - powtarzamy w psalmie. Boże miłosierdzie „zwycięża sprawiedliwość".

Chrystus staje wobec uczniów zalęknionych w Wieczerniku i mówi: „Pokój wam". Przebity bok. Tomaszu dotknij. Miłosierdzie Jego jest potężniejsze od wszelkiego zła i dźwiga człowieka nawet z największych upadków, grzechów, zwątpień, braku wiary...

Doświadczenie życiowe ukazuje, że człowiek zawsze potrzebuje tego miłosierdzia, nawet wtedy, gdy tego sobie nie uświadamia. W poczuciu swej bezradności i ze świadomością popełnionej winy zwracał się z pokorą do Boga król Dawid wyznając: „Zgrzeszyłem przeciw Tobie, Boże" (2Sm 12, 13). Człowiek pogrążony w nędzy moralnej, jeśli szczerze żałuje i jest świadomy tego, że Boga obraził, to pragnie doznać miłości miłosiernej Boga. Pełnia tej miłości miłosiernej objawiła się w tajemnicy Krzyża. Jezus wziął na siebie nasze winy, grzechy i stał się ofiarą przebłagalną, aby nas pojednać z Bogiem Ojcem.

Jezus Chrystus przez św. Faustynę Kowalską zechciał przypomnieć współczesnej ludzkości prawdę biblijną o miłości miłosiernej Boga, że Bóg kocha nas w naszej biedzie, kocha nas oszukanych i często uwikłanych w zło dzisiejszego świata. Im większa nędza człowieka, tym większe jest pochylenie się Boga nad nim. Oto słowa św. Faustyny zapisane w Dzienniczku: „Obudziła się w mojej duszy wielka ufność w miłosierdzie Boże, że choćbym miała na sumieniu grzechy całego świata... to jednak nie wątpiłabym o Bożej dobroci, ale bez namysłu rzuciłabym się w przepaść miłosierdzia Bożego, które jest dla nas zawsze otwarte...".

Jest otwarte także w sakramencie pokuty. Uznanie grzechu jako swej winy wobec Boga nie tylko nie gasi chrześcijańskiego optymizmu życia, ale przez proces nawrócenia prowadzi do wyzwolenia, przebaczenia i pojednania z Bogiem.

Angielski pisarz Chesterton wyznał, że dlatego przeszedł na katolicyzm, aby się mógł dobrze wyspowiadać Bogu w obecności kapłana - spowiednika, który jest „ikoną Jezusa Chrystusa".

Młody student Rodion Raskolnikow z powieści Fiodora Dostojewskiego Zbrodnia i kara, nękany straszliwymi wyrzutami sumienia z powodu dokonania morderstwa na staruszce lichwiarce i jej córce, chciał się pozbawić życia. Idąc za radą życzliwej mu osoby, nie popełnił jednak samobójstwa, ale stanął na rozstaju ulic, ucałował ziemię, którą splugawił i pokłoniwszy się całemu światu na wszystkie strony głośno zawołał: „To ja zamordowałem". To wyznanie publiczne rozpoczęło w nim proces przemiany i wynagrodzenie za zbrodnie.

Ludzie współcześni zatracają poczucie grzechu, bawią się nim i przechwalają. Prowokatorzy próbują go nawet ubarwiać, aby był bardziej atrakcyjny niż dobro. Zacierają też granice pomiędzy dobrem a złem. Usiłuje się w sposób prymitywny i żartobliwy przekonać innych, że to co daje korzyść, przyjemność i na co mamy ochotę nie może być złem. Próbuje się demagogicznie przekonywać, że już samo mówienie o grzechu stresuje człowieka, powoduje nerwice, frustracje, lęki i depresje. Niestety, ale grzechy i nieprawości zaślepiają człowieka do tego stopnia, że uniemożliwiają mu zdolność widzenia siebie w prawdzie.

W dobie szczególnej niechęci do Kościoła, a zwłaszcza do księży, trzeba spokojnie i ze szczególną cierpliwością wsłuchiwać się w problemy i pretensje ludzi.

Boże miłosierdzie nie może być zachętą do grzeszenia, ale do nawrócenia. Księga Syracha upomina: „Nie mów zgrzeszyłem i cóż mi się stało? Albowiem Pan jest cierpliwy. Nie bądź tak pewny darowania win, byś miał dodawać grzech do grzechu. U Niego jest miłosierdzie, ale i sprawiedliwość..." (Syr 5, 4-7). Mocne słowa, ale to Bóg mówi.

Dlatego dobrze, że jest taka Niedziela Bożego Miłosierdzia, bo nawet nie domyślamy się, ilu ludzi żyjących wokół nas, nawet tych na co dzień pogodnych i uśmiechniętych potrzebuje Bożego miłosierdzia. Jakże często u podłoża wielu depresji, buntów, odejścia od Boga, od Kościoła, leży właśnie jakiś duchowy dramat wynikający z zagubienia Bożej, przebaczającej dobroci.

Jakże jednak przyjemny staje się szept modlitwy: „Dla Jego bolesnej męki - miej miłosierdzie dla nas i całego świata”. Wydaje się, że to taka monotonna modlitwa dla babć. Obyśmy nie ulegli złudzeniu.

Na całym świecie kult Bożego miłosierdzia wskazuje na godzinę piętnastą, jako Godzinę Miłosierdzia. Gdzieś nawet na Filipinach produkuje się zegarki, które dyskretnie przypominają ich właścicielom, że mija właśnie godzina piętnasta i że o tej godzinie przerywany jest na chwilę program telewizyjny. Wyobrażacie sobie, co by się stało w naszym katolickim kraju, gdyby coś takiego zastosowano?

Dlaczego i skąd taka popularność nabożeństwa do miłosierdzia Bożego? Z prostej przyczyny ludzie chcą odczuć Bożą dobroć i chcą, aby w Kościele więcej mówiono o dobroci Boga. Bo łatwo zauważyć, że cała historia zbawienia to przede wszystkim historia miłosierdzia Bożego. Objawiając się Mojżeszowi nazwał siebie „miłosiernym, litościwym, cierpliwym, bogatym w łaskę i wierność, zachowującym swą łaskę na tysiączne pokolenia, przebaczającym niegodziwość, niewierność, grzech" (Wj 34, 6-7). Żaden przymiot Stwórcy nie jest tak mocno podkreślany w Biblii, jak miłosierdzie.

Kończę słowami  św. Jana Pawła II, które wypowiedział 7 czerwca 1997 r. w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach: „Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Bo- że - owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga". Amen!

kwietnia 06, 2024

2. Niedziela Wielkanocna (B) - Miłosierdzia Bożego - „Jezu, ufam Tobie"

kwietnia 06, 2024

2. Niedziela Wielkanocna (B) - Miłosierdzia Bożego - „Jezu, ufam Tobie"

Umiłowani w Chrystusie i Maryi...! 

Czytamy w dzisiejszej Ewangelii, że miejsce przebywania uczniów Chrystusa wypełniają: lęk, zagubienie, świadomość zdrady i ta samotność chociaż Apostołowie są razem... 

Wydarzenie opisane w Ewangelii nie jest jedynie wspomnieniem z przeszłości, to również i nasza sytuacja ludzi wierzących, których serca nękają różne rozterki, łączy nas nieraz smutek i bezradność, a pytanie ciężkie jak kamień grobowy - gdzie jest Nauczyciel, Mistrz - nie jest pytaniem tylko retorycznym! Dalekość Boga – to nie jest jedynie problem ateistów. Nieobecność Boga zostaje zastąpiona uciążliwą obecnością zwątpienia. A myśmy się spodziewali...  Jednak drzwi zamknięte z obawy przed Żydami, smutek i zagubienie człowieka nie są w stanie zagrodzić Drogi Miłości Jezusa do ludzi. Tak jak kiedyś Uczniowie, podobnie i my wszyscy Wielbiący Jego Obecność w Święto Miłosierdzia, przeżywamy jeszcze raz prawdę, że zaufanie Bogu mierzy się otwartością umysłu i serca! Mierzy się ufnością do Kogoś kto zna człowieka i kocha Go. Jest Nim: Jezus Chrystus jedyny Zbawiciel świata, wczoraj, dziś i na wieki! 

Troska Boga o człowieka jest miarą Jego Miłosierdzia. A wiemy, że Jest ona bez miary! Przychodzi Chrystus i mówi: „Nie bój się, nie lękaj się. Ja jestem z Tobą. Do błogosławionej Siostry Faustyny, a przez Nią do każdego z nas, do Polski i całego świata kieruje przesłanie: „Nie lękaj się... O, jak droga Mi jest dusza Twoja. Zapisałem Cię na rękach swoich i wyryłaś się głęboką raną w Sercu Moim". Pozwól, niech wejdą do duszy Twojej promienie łaski - one wprowadzą światło, ciepło, życie. 

Na tej pustyni duchowej, w krainie wielkiego zwątpienia i niedowierzania, wśród ludzi bez poczucia winy, którzy przy pomocy gładkich słów i w białych rękawiczkach potrafią tak udręczyć człowieka, wśród tylu zagrożeń wewnętrznych i zewnętrznych - staje Chrystus z Orędziem Miłosierdzia i mówi: W tym Świecie istnieje Miłość potężniejsza od jakiegokolwiek zła, które dotyka człowieka. „Daję ludzkości ostatnią deskę ratunku, to jest ucieczkę do Mojego Miłosierdzia". 

Wstrząsająca tajemnica Bożego Miłosierdzia przekazana prostej polskiej zakonnicy w czasie wielkiej pogardy i poniżenia człowieka przez systemy nieludzkie, faszyzmu na zachodzie, komunizmu na wschodzie... 

Z Polski wychodzi na cały Świat Ewangelia Miłosierdzia, Wyzwolenie Człowieka! 

Bóg w Swoim Miłosierdziu „szanuje naszą wolność" - jest cierpliwy i gotowy zawsze przyjść z pomocą do człowieka cierpiącego. Pełnia Bożej Miłości sprawia, że cierpi On z potrzebującymi ratunku; zaradza... Nie godzi się na zło nie tylko fizyczne, ale moralne, na grzech... posyła Swoich Proroków, daje szczególne miejsce uzdrowień duchowych - Sanktuaria... Takim jest Nowe Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ożarowie Mazowieckim - na trasie Warszawa - Poznań, a przede wszystkim Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie - Łagiewnikach. 

Największa nędza: to być bez Boga i ryzykować, że tak będzie wiecznie. Trzeba wiele mądrości samego Boga, żeby zrozumieć bliźniego, przewidzieć jego potrzeby i zaradzić im. 

Istnieje wielka różnica między miłosierdziem, a litością, która niekiedy sprzymierza się ze złem, jest ustępstwem wobec ludzkich słabości i samowoli. Godzi się na grzech. To nie jest miłosierdzie, ale najgorsza forma okrucieństwa, pobłażania – krzywdzi się tego człowieka, którego darzy się pozorami prawdy, albo fałszywą Miłością! Mówi 

Miłosierny Bóg: Kocham Ciebie Człowieku! Dlatego nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, nie kłam... Bądź wolny a nie uzależniony od swoich słabości... i pseudowolności...  Wyzwolenie przez prawdę czynioną w miłości jest dziełem Miłosierdzia... Jest odnalezieniem właściwej ścieżki do kapliczki, która jest w sercu każdego człowieka. 

„Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli pomoc w stosownej chwili". Miłosierdzie to ogień płonący w sercu Boga! Powie Jezus do Siostry Faustyny: „Palą mnie płomienie Miłosierdzia..." „Pragnę, aby Święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W tym dniu są otwarte wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski. Niechaj się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat". 

Tylko Bóg - potrafi odnaleźć człowieka od wewnątrz. W spojrzeniu Miłosiernego Jezusa odnajduje człowiek siebie, swoją godność, bo grzech mój został ukrzyżowany i pokonany przez Wielką Miłość..., która wyraziła się na Krzyżu i Zmartwychwstaniu - bez tego życie chrześcijańskie nie ma korzeni, ani sensu! Tak kocha Bóg! - odnajduje nas! tam i takich, gdzie żaden człowiek nie może nas dosięgnąć. 

„Wspomnijcie na Mękę moją" - mówi Jezus do Siostry Faustyny: „Jeżeli nie wierzycie Słowom Moim - wierzcie przynajmniej Ranom Moim". Tylko trzeba uznać swój grzech, swoją biedę... Zawołać: Przyjdź Panie! 

Miłosierdzie Boże od Chrystusa poprzez ludzi idzie dalej... od serca do serca... jak światło i ciepło idzie na cały świat... Siostra Faustyna przez Orędzie Miłosierdzia - jest najbardziej znaną na całym świecie spośród wszystkich świętych polskich. Siostro Faustyno co Ty, uczyniłaś... że do Ciebie idzie cały świat? 

A Ona wskazuje na Miłosiernego Chrystusa... Źródło Pokoju! Woła Jezus żyje... on Ciebie kocha... Ziemio, nie zapomniał o Tobie. Trzeba pokonać niedowierzanie, podejrzewanie i jak Tomasz - stale otwarta rana nieufności: - upaść na kolana i zawołać: „Pan mój i Bóg mój". Jezu, ufam Tobie! 

Wtedy człowiek na wszystko nagle spojrzy inaczej. Wierzy już nie tylko w Boga, ale wierzy Bogu, temu wszystkiemu co On mówi, czyni! 

Przyjmujemy Dar Miłosierdzia z wdzięcznością, nadzieją i z miłością pytamy co mamy czynić? Jezus odpowiada: Módlcie się - czyli słuchajcie i wypełniajcie to wszystko, co przekazuje Wam Bóg - przez Swój Kościół! 

Odmieńcie swoje myślenie, świadomość, wynagradzajcie za grzechy zwłaszcza - zabijania nie narodzonych. Bądźcie świadkami życia. 

Proście o moc, aby Ci którzy czynią prawdę w miłości - wytrwali, a zniewoleni kłamstwem zostali uwolnieni. 

Polsko wróć do Chrystusa Jedynego Pana i Odkupiciela, który Ciebie nigdy nie oszukał i nie opuścił. 

Nie bądź niewolnicą - nie kłaniaj się papierowym autorytetom i nagim władcom – bądź sobą! 

Przyjęcie Orędzia Miłosierdzia, dzielenie się Nim jak Chlebem z innymi przyniesie błogosławieństwo: Pan Jezus powiedział do Siostry Faustyny: 

„Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli będzie posłuszna Mojej Woli, wywyższę ją w potędze i świętości... Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje! Jezus, Ufam Tobie! 

7 kwietnia 2024.

 

kwietnia 23, 2022

2. Niedziela Wielkanocna (C) - Miej miłosierdzie dla nas i świata całego

kwietnia 23, 2022

2. Niedziela Wielkanocna (C) - Miej miłosierdzie dla nas i świata całego


Ukochani Bracia i Siostry!

Niedziela dzisiejsza ma wiele wątków nakreślonych przez liturgię, czy choćby przez czytania mszalne przed chwilą wysłuchane. Przez pierwsze wieki chrześcijaństwa nazywano tę niedzielę „Białą", a to z racji białych szat jakie nosili nowo ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej. Kończył się dla nich „biały tydzień", czas uroczysty, a rozpoczynała szara rzeczywistość, w której trzeba było uczyć się mówić Chrystusowi Panu - „wierzę", a szatanowi - „wyrzekam się". Czyli sprawdzać na co dzień to, co się powiedziało podczas przedchrzcielnego egzaminu. Kościół, jak matka, zwracał się ze szczególną miłością do swoich nowo ochrzczonych dzieci; błogosławił, prosił i prze­strzegał. Mamy ślad takiego pouczania w pismach św. Augustyna: „Zwra­cam się do was wszystkich, dzieci nowo narodzone, niemowlęta Chrys­tusowe, nowe potomstwo Kościoła. Jesteście łaską Ojca i płodnością Matki-Kościoła, świeżą latoroślą, kwiatem naszej czci i owocem trudów, radością i nagrodą naszą, wy wszyscy, którzy trwacie w Panu. (...) Kroczycie teraz drogą wiary, dopóki pozostajecie w tym śmiertelnym ciele i jesteście pielgrzymami daleko jeszcze od Pana, lecz Jezus Chrystus, do którego zdążacie i który raczył dla nas stać się człowiekiem, jest dla nas drogą niezawodną. Pan zachował wielką słodkość dla tych, którzy się Go boją. Wyleje ją w obfitości na tych, którzy w Nim pokładają nadzieję, gdy dostąpimy tej rzeczywistości, którą obecnie posiadamy przez nadzieję." (z kazania 8 na Oktawę Wielk.). Jaki wniosek z tego pouczenia mamy wysnuć my, dawno ochrzczeni i nie noszący już białej szaty? Chyba taki, że o wiarę trzeba dbać jak o wzrost niemowlęcia, karmić ją Słowem Bożym i Ciałem Pańskim. I to również przekonanie niech nam będzie bliskie, że Kościół-Matka z miłością chce dopilnować naszego duchowego rozwoju. On nam zapewnia świeżość wiary, uczy nas chodzić i postępować w tym co można nazwać „nowością" życia.

Do dziś niedziela dzisiejsza nosi również nazwę - „Przewodniej". Przewo­dzi bowiem wszystkim powielkanocnym niedzielom jako dzień niezwykle ważny, tak jak i Chrystus przewodzi nam w wierze. Wniosek w tym miejscu sam się nasuwa - nie stracić z oczu Chrystusa, który zawsze jest naszym przewodnikiem. Dobrze więc będzie dziś szczególnie modlić się o rozpoz­nanie drogi, trafność wyboru. Dobrze utwierdzić się w przekonaniu, że On wszystkim kieruje i we wszystkim przewodzi.

Moi Drodzy!

Niedzielę dzisiejszą można by nazwać w jakimś sensie „dniem dotknięcia". Nazwę taką można wyprowadzić z czytań liturgii słowa. W przeczytanym fragmencie Apokalipsy Jezus kładzie swą rękę na oddającym Mu hołd uczniu i wyzwala go z lęku. Mówi do niego: „Przestań się lękać!" Jezus wskazuje na siebie jako na źródło wyzwolenia, w Nim znajduje sens i dopełnienie wszelki ucisk i wytrwałość, o których mówi św. Jan. To Jezusowe dotknięcie daje cudowną moc i pewność, że jest On z nami we wszystkich doświadczeniach życia. Sam bowiem przeszedł ze śmierci do życia i posiada, jako żyjący, klucze śmierci i Otchłani. Do takich natchnionych wniosków doszedł św. Jan podczas swego internowania na wyspie Patmos przekazując je wszystkim pokoleniom chrześcijan. Bo to dotknięcie i towarzyszące mu słowa: „Prze­stań się lękać" powtarza zmartwychwstały Pan nie tylko chrześcijanom w pierwszych wiekach w dalekiej Jerozolimie i Malej Azji. ale również dziś czyni to wobec wierzących na całym świecie. To położenie ręki jest również gestem wskazującym na wybranie, powołanie i przeznaczenie do określonych zadań stawianych przez Jezusa. Zadań ucznia Pańskiego wśród trudów i prześladowań. Ten gest dotknięcia, wybrania, powołania, tak wiele dla nas znaczy. Właśnie dziś, w Polsce jest tak potrzebny i wyczekiwany, gdy zalewa nas mnogość słów, deklaracji, spotkań, dyskusji i obietnic. Pośród naszego polskiego umęczenia staje Jezus, kładzie na naszych sprawach swoją rękę i mówi: „Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjący." Popatrzmy również na drugie dotknięcie, o którym wspomina Ewangelia. Oto Tomasz, nieobecny podczas pierwszego spotkania ze Zmartwychwstałym, ma okazję namacalnego sprawdzenia, że Jezus żyje. Do tego dotknięcia ran boku i rąk zachęca sam Jezus, czyniąc Tomaszowi mały zaledwie wyrzut za zrodzone w jego sercu zwątpienie. Czy można na nowo olśnić rozczarowanego? Z pewnością tak. Jeśli tylko uczciwie szuka prawdy i chce ją znać, jak Tomasz. Jest więc coś godnego naśladowania w postawie Tomasza. Ta nieprzeparta chęć dotarcia do prawdy, walka ze zwątpieniem, niezatrzymywanie się w pół drogi. Dziś też to dla nas ważne, bo tylu u nas obojętnych, którzy nawet nie chcą wyciągnąć swojej ręki w kierunku Chrystusa. Nie stać ich na wysiłek, na pytanie o prawdę. Pozostają na najniższym stopniu życiowych aspiracji.

Od niedawna nazywa się dzisiejszą niedzielę „świętem Miłosierdzia". Święto Miłosierdzia obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, czyli II Niedzielę Wielkanocną, zwaną obecnie Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Wpisał je do kalendarza liturgicznego najpierw Franciszek kard. Macharski dla archidiecezji krakowskiej (1985), a potem niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. Na prośbę Episkopatu Polski Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. W dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił to święto dla całego Kościoła.

Inspiracją  dla ustanowienia  tego święta  było pragnienie  Jezusa, które przekazała Siostra Faustyna. Pan Jezus powiedział do niej: Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła  miłosierdzia  Mojego. Która dusza  przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699). W wielu objawieniach Pan Jezus określił nie tylko miejsce święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła, ale także motyw i cel jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz wielkie obietnice. Największą z nich jest łaska „zupełnego odpuszczenia win i kar” związana z Komunią świętą przyjętą w tym dniu po dobrze odprawionej spowiedzi (bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w postawie ufności wobec Boga i czynnej miłości bliźniego. Jest to – jak tłumaczy ks. prof. Ignacy Różycki – łaska większa od odpustu zupełnego. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samychże win. Najszczególniejsza łaska jest zasadniczo również większa niż łaski sześciu sakramentów z wyjątkiem sakramentu chrztu: albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał odpuszczenie win i kar z Komunią świętą przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu „drugiego chrztu”. Przygotowaniem do tego święta ma być nowenna polegająca na odmawianiu przez 9 dni, poczynając od Wielkiego Piątku, Koronki do Miłosierdzia Bożego. Święto Miłosierdzia Mojego wyszło z wnętrzności [Moich] dla pociechy świata całego (Dz. 1517) – powiedział Pan Jezus do Siostry Faustyny.

Ukochani Bracia i Siostry!

Prawda o Bożym miłosierdziu została nam przedstawiona w Ewangelii w specyficzny sposób. Miłosierdzie przychodzi do nas przez przebaczenie, przez sakrament pokuty. Jezus ukazując się apostołom powiedział najpierw: „Pokój wam", a później, gdy się uradowali Jego widokiem, mówił: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane". Tu otrzymujemy najlepszy dowód, że Pan Bóg kocha nas miłością nie sentymentalną, ale konkretną, przebaczającą miłosierną. Daje tego dowód tyle razy przy sprawowanym nieustannie w Kościele sakramencie pokuty, sakramencie miłosiernego pojednania z Ojcem. Miłosierdzie Boże leczy nas schodząc do głębi ludzkich zapo­trzebowań. Leczy fundamenty naszego człowieczeństwa w tej smutnej dobie, w której tak łatwo nam się zatrzymać tylko na powierzchni, tam gdzie główna treść życia rozmywa się na płaszczyźnie sentymentu, techniki, automatyzacji i komputeryzacji. I gdzie tragedią największą jest uprzedmiotowienie człowieka.

Uczestników nabożeństw do Miłosierdzia Bożego uderza żarliwość tej modlitwy, przechodząca czasem w pełen bólu jęk. W powtarzanym we­zwaniu wyczytać można ufną nadzieję: „Miej miłosierdzie dla nas i świata całego!" Gdyby tak tym wezwaniem opleść wszystkie człowiecze lęki, gdybyś tak się wyspowiadał, wierząc, że Pan grzechów nie będzie pamiętał, usłyszałbyś od miłosiernego Jezusa: Pokój wam! Z Tomaszem byś mówił: Pan mój i Bóg mój. Amen.

 

 

kwietnia 15, 2022

Nowenna przed Świętem Miłosierdzia Bożego

kwietnia 15, 2022

Nowenna przed Świętem Miłosierdzia Bożego

Nowennę tę kazał Pan Jezus siostrze Faustynie zapisać w sierpniu 1937 roku, polecając odprawianie jej przed , począwszy od Wielkiego Piątku.
Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie. W każdym dniu przyprowadzisz do serca mego odmienną grupę dusz i zanurzysz je w tym morzu miłosierdzia mojego. A ja te wszystkie dusze wprowadzę w dom Ojca mojego. Czynić to będziesz w tym życiu i w przyszłym. I nie odmówię żadnej duszy niczego, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia mojego. W każdym dniu prosić będziesz Ojca mojego przez gorzką mękę moją o łaski dla tych dusz.
Odpowiedziałam: Jezu, nie wiem, jak tę nowennę odprawiać i jakie dusze wpierw wprowadzić w najlitościwsze Serce Twoje. – I odpowiedział mi Jezus, że powie mi na każdy dzień, jakie mam dusze wprowadzić w Serce Jego. (1209)

Wielki Piątek 
 Dzień pierwszy: Dusze grzeszników i cała ludzkość

Dziś sprowadź mi ludzkość całą, i zanurzaj ją w morzu miłosierdzia Mojego. A tym pocieszysz mnie w gorzkim smutku, w jaki mnie pogrąża utrata dusz.
Jezu najmiłosierniejszy, którego właściwością jest litować się nad nami i przebaczać nam, nie patrz na grzechy nasze, ale na ufność naszą, jaką mamy w nieskończoną dobroć Twoją, i przyjmij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego, i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię przez miłość Twoją, która Cię łączy z Ojcem i Duchem Świętym.
O wszechmocy miłosierdzia Bożego,
Ratunku dla człowieka grzesznego,
Tyś miłosierdziem i litości morze,
Wspomagasz tego, kto Cię uprasza w pokorze.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na ludzkość całą – a szczególnie na biednych grzeszników – która jest zamknięta w najlitościwszym Sercu Jezusa, i dla Jego bolesnej męki okaż nam miłosierdzie swoje, abyśmy wszechmoc miłosierdzia Twego wysławiali na wieki wieków. Amen. (1210-1211)
Koronka do Miłosierdzia Bożego



Wielka Sobota
 
Dzień drugi: Dusze kapłańskie i zakonne
Dziś sprowadź mi dusze kapłańskie i dusze zakonne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu Moim. One dały mi moc przetrwania gorzkiej męki, przez nich jak przez kanały spływa na ludzkość miłosierdzie moje.
Jezu najmiłosierniejszy, od którego wszystko co dobre pochodzi, pomnóż w nas łaskę, abyśmy godne uczynki miłosierdzia spełniali, aby ci, co na nas patrzą, chwalili Ojca miłosierdzia, który jest w niebie.
Zdrój Bożej miłości,
W sercach czystych gości,
Skąpane w miłosierdzia morzu,
Promienne jak gwiazdy, jasne jak zorza.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na grono wybrane w winnicy swojej, na dusze kapłanów i dusze zakonne, i obdarz ich mocą błogosławieństwa swego, a dla uczuć Serca Syna swego, w którym to sercu są zamknięte, udziel im mocy światła swego, aby mogli przewodzić innym na drogach zbawienia, by wspólnie śpiewać cześć niezgłębionemu miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen. (1212-1213) Koronka do Miłosierdzia Bożego
 



Wielka Niedziela

Dzień trzeci: Dusze pobożne i wierne

Dziś sprowadź mi wszystkie dusze pobożne i wierne, i zanurz je w morzu miłosierdzia Mojego; dusze te pocieszyły mnie w drodze krzyżowej, były tą kroplą pociech wśród goryczy morza.
Jezu najmiłosierniejszy, który wszystkim udzielasz łask swych nadobficie ze skarbca swego, przyjmij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię o to przez niepojętą miłość Twoją, jaką pała Twe Serce ku Ojcu niebieskiemu.
Są niezbadane miłosierdzia dziwy,
Nie zgłębi ich ni grzesznik, ni sprawiedliwy,
Na wszystkich patrzysz okiem litości,
I wszystkich pociągasz do swej miłości.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze wierne jak na dziedzictwo Syna swego i dla Jego bolesnej męki, udziel im swego błogosławieństwa i otaczaj ich swą nieustanną opieką, aby nie utraciły miłości i skarbu wiary świętej, ale aby z całą rzeszą aniołów i świętych wysławiały niezmierzone miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen. (1214-1215) Koronka do Miłosierdzia Bożego
 


Poniedziałek Wielkanocny
Dzień czwarty: Dusze pogan i nie znających jeszcze Jezusa

Dziś sprowadź mi dusze pogan i tych którzy mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła Serce Moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego.
Jezu najlitościwszy, który jesteś światłością świata całego, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze pogan, które Cię nie znają; niechaj promienie Twej łaski oświecają ich, aby oni wraz z nami wysławiali dziwy miłosierdzia Twego, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego.
Niech światło Twej miłości,
Oświeci dusz ciemności,
Spraw, aby Cię dusze poznały,
I razem z nami miłosierdzie Twe wysławiały.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze pogan i tych, co Cię jeszcze nie znają, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Pociągnij ich do światła Ewangelii. Dusze te nie wiedzą, jak wielkim jest szczęściem Ciebie miłować; spraw, aby i one wysławiały hojność miłosierdzia Twego na wieki wieczne. Amen. (1216-1217) Koronka do Miłosierdzia Bożego
 



Wtorek Wielkanocny

Dzień piąty: Dusze heretyków i odszczepieńców

Dziś sprowadź mi dusze heretyków i odszczepieńców, i zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi ciało i serce, to jest Kościół mój. Kiedy wracają do jedności z Kościołem, goją się rany Moje i tym sposobem ulżą mi męki.
Jezu najmiłosierniejszy, który jesteś dobrocią samą, Ty nie odmawiasz światła proszącym Ciebie, przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze heretyków i dusze odszczepieńców, i pociągnij ich swym światłem do jedności z Kościołem, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego, ale spraw, aby i oni uwielbili hojność miłosierdzia Twego.
I dla tych co podarli szatę Twej jedności,
Płynie z serca Twego zdrój litości.
Wszechmoc miłosierdzia Twego, o Boże,
I te dusze z błędu wyprowadzić może.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze heretyków i odszczepieńców, którzy roztrwonili dobra Twoje i nadużyli łask Twoich , trwając uporczywie w swych błędach. Nie patrz na ich błędy, ale na miłość Syna swego i na gorzką mękę Jego, którą podjął dla nich, gdyż i oni są zamknięci w najlitościwszym Sercu Jezusa. Spraw, niech i oni wysławiają wielkie miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen. (1218-1219) Koronka do Miłosierdzia Bożego
 



Środa Wielkanocna

Dzień szósty: Dusze ciche i pokorne i dusze małych dzieci

Dziś sprowadź mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu moim. Dusze te są najwięcej podobne do serca mojego, one krzepiły mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą czuwać u moich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami łaski. Łaskę moją jest zdolna przyjąć tylko dusza pokorna, dusze pokorne obdarzam swoim zaufaniem.
Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział: uczcie się ode mnie, żem cichy i pokornego serca – przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci. Dusze te wprowadzają w zachwyt niebo całe i są szczególnym upodobaniem Ojca niebieskiego, są bukietem przed tronem Bożym, którego zapachem sam Bóg się napawa. Dusze te mają stałe mieszkanie w najlitościwszym Sercu Jezusa i nieustannie wyśpiewują hymn miłości i miłosierdzia na wieki.
Prawdziwie dusza pokorna i cicha
Już tu na ziemi rajem oddycha,
A wonią pokornego jej serca
Zachwyca się sam Stwórca.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia, na dusze ciche, pokorne i dusze małych dzieci, które są zamknięte w mieszkaniu najlitościwszego Serca Jezusa. Dusze te są najwięcej upodobnione do Syna Twego, woń tych dusz wznosi się z ziemi i dosięga tronu Twego. Ojcze miłosierdzia i wszelkiej dobroci, błagam Cię przez miłość i upodobanie, jakie masz w tych duszach, błogosław światu całemu, aby wszystkie dusze razem wyśpiewywały cześć miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen. (1220-1223) Koronka do Miłosierdzia Bożego
 



Czwartek Wielkanocny

Dzień siódmy: Dusze szczególnie czczące i wysławiające miłosierdzie Jezusa

Dziś sprowadź mi dusze, które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie Moje, i zanurz je w miłosierdziu Moim. Te dusze najwięcej bolały nad moją męką i najgłębiej wniknęły w ducha Mojego. One są żywym odbiciem Mojego litościwego Serca. Dusze jaśnieć będą szczególną jasnością w życiu przyszłym, żadna nie dostanie się do ognia piekielnego, każdej szczególnie bronić będę w jej śmierci godzinie.
Jezu najmiłosierniejszy, którego Serce jest miłością samą, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze, które  szczególnie czczą i wysławiają wielkość miłosierdzia Twego. Dusze te są mocarne siłą Boga samego; wśród wszelkich udręczeń i przeciwności idą naprzód ufne w miłosierdzie Twoje, dusze te są zjednoczone z Jezusem i dźwigają ludzkość całą na barkach swoich. Te dusze nie będą sądzone surowo, ale miłosierdzie Twoje ogarnie je w chwili zgonu.
Dusza, która wysławia dobroć swego Pana,
Jest przez Niego szczególnie umiłowana.
Jest zawsze bliską zdroju żywego
I czerpie łaski z miłosierdzia Bożego.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze, które wysławiają i czczą największy przymiot Twój, to jest niezgłębione miłosierdzie Twoje – które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Dusze te są żywą Ewangelią, ręce ich pełne uczynków miłosierdzia, a dusza ich przepełniona weselem śpiewa pieśń miłosierdzia Najwyższemu. Błagam Cię, Boże, okaż im miłosierdzie swoje według nadziei i ufności, jaką w Tobie położyli, niech się spełni na nich obietnica Jezusa, który im powiedział, że: Dusze, które czcić będą to niezgłębione miłosierdzie moje – ja sam bronić je będę w życiu, a szczególnie w śmierci godzinie, jako swej chwały. (1224-1225) Koronka do Miłosierdzia Bożego
 



Piątek Wielkanocny

Dzień ósmy: Dusze czyśćcowe

Dziś sprowadź mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego, niechaj strumienie krwi mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze mnie umiłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie… O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i  spłacała ich długi mojej sprawiedliwości.
Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział, że miłosierdzia chcesz, otóż wprowadzam do mieszkania Twego najlitościwszego  Serca dusze czyśćcowe – dusze, które Ci są bardzo miłe, a które jednak wypłacać się muszą Twej sprawiedliwości – niech strumienie krwi i wody, które wyszły z Serca Twego, ugaszą płomienie ognia czyśćcowego, aby się i tam stawiła moc miłosierdzia Twego.
Ze strasznych upałów ognia czyśćcowego
Wznosi się jęk do miłosierdzia Twego.
I doznają pocieszenia, ulgi i ochłody
W strumieniu wylanym krwi i wody.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze w czyśćcu cierpiące, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Błagam Cię przez bolesną mękę Jezusa, Syna Twego, i przez całą gorycz, jaką była zalana Jego przenajświętsza dusza, okaż miłosierdzie swoje duszom, które są pod sprawiedliwym wejrzeniem Twoim; nie patrz na nie inaczej, jak tylko przez rany Jezusa, Syna Twego najmilszego, bo my wierzymy, że dobroci Twojej i litości liczby nie masz. (1226-1227) Koronka do Miłosierdzia Bożego
 


Sobota przed Świętem Miłosierdzia Bożego
Dzień dziewiąty: Dusze oziębłe

Dziś sprowadź mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego. Dusze te najboleśniej ranią Serce Moje. Największej obrazy doznała dusza Moja w Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powodem, iż wypowiedziałem: Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja. – Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia Mojego.
Jezu najlitościwszy, któryś jest litością samą, wprowadzam do mieszkania najlitościwszego serca Twego dusze oziębłe, niechaj w tym ogniu czystej miłości Twojej rozgrzeją się te zlodowaciałe dusze, które podobne są do trupów i takim Cię wstrętem napawają. O Jezu najlitościwszy, użyj wszechmocy miłosierdzia swego i pociągnij je w sam żar miłości swojej, i obdarz je miłością świętą, bo Ty wszystko możesz.
Ogień i lód razem nie może być złączony,
Bo albo ogień zgaśnie, albo lód będzie roztopiony.
Lecz miłosierdzie Twe, o Boże,
Jeszcze większe nędze wspomóc może.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze oziębłe, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Ojcze miłosierdzia, błagam Cię przez gorzkość męki Syna Twego i przez trzygodzinne konanie Jego na krzyżu, pozwól, aby i one wysławiały przepaść miłosierdzia Twego… (1228-1229) Koronka do Miłosierdzia Bożego


Copyright © 2016 Homilie i rozważania , Blogger