lipca 11, 2017

Co znaczy porzucić wszystko dla Chrystusa?

Słowo Boże na dziś

Wtorek, 14 tygodnia Okresu Zwykłego
Mt 19, 27-29
Piotr powiedział do Jezusa: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?» Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy».

Refleksja nad Słowem Bożym


„Kto porzucił wszystko dla Ewangelii, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy”.
Samotnie chodzi się za Chrystusem, ale już później nie jest się samotnym. Obietnica Chrystusa jest potężną obietnicą, mówiącą o tym, iż człowiek, który idzie za Jezusem, bo najbardziej Go umiłował i ukochał, otrzymuje później stokroć więcej: braci, sióstr, i wszystkiego tego, co jest mu potrzebne do życia i do zbawienie, a przede wszystkim życie wieczne. Co otrzymuje? Otrzymuje Kościół. Ten, który idzie za Jezusem, oddaje wszystko. Po co to robi? Robi to po to, by o wiele więcej otrzymać.
Patrzymy dzisiaj na postać św. Benedykta. Żyjemy w Europie i jesteśmy świadkami, że Europa przeżywa rozmaite kryzysy. Dzisiaj Kościół ukazuje nam w tej postaci, św. Benedykta, i dając nam tę postać jako patrona Europy, pewien kierunek myślenia, również radowania się i dziękowania za to, że historia Europy jest pisana właśnie przez ludzi, którzy dla Chrystusa poświęcili wszystko: stali się samotni po to, by zyskać o wiele więcej. I dlatego ta postać, jakże odległa w czasie, jednak jest cały czas aktualna; jednak jest cały czas bliska. Bo to dziedzictwo, w którym żyjemy dzisiaj, dzięki któremu żyjemy, kultura – to wszystko ma gdzieś właśnie tam swe korzenie. I tak, jak całe stworzenie, znajduje sens w Jezusie Chrystusie, i dzięki Jezusowi Chrystusowi. Bo Jezus Chrystus nadaje sens temu światu – wszystkiemu: przyrodzie, kosmosowi, a przede wszystkim nadaje głęboki sens człowiekowi. Kościół w osobie św. Benedykta ukazuje nam, że to jest właśnie dobra droga dla człowieka i dla Europy.
Zawołanie św. Benedykta: „Ora et labora” – modlitwa i praca jest ciągle aktualne. Może dzisiaj rzeczywiście ludzie bardzo dużo pracują; może nie mają nawet wiele czasu na odpoczynek. Warto sobie dzisiaj przypomnieć o tym pierwszym członie, o modlitwie. „Po wieczne czasy będę chwalił Pana”. Bo właśnie na to żyje człowiek, i po to jest stworzony człowiek, by chwalić Pana. I wtedy, kiedy człowiek nie chwali Pana, nie do końca jest szczęśliwy, nie może być szczęśliwy do końca, bo jest tak głębokim stworzeniem, że tylko Bóg może wypełnić całkowicie głębię serca człowieczego. I dlatego dzisiaj chcemy się wsłuchiwać nauki mistrzów, którzy budowali Europę w swoim życiu, poprzez przyjęcie tajemnicy paschalnej Chrystusa. To jest dobra droga; to jest jedyna droga, która daje również dzisiaj przyszłość Europie, nie tylko Europie, ale całemu światu.
Ten tydzień jakże jest obfity w ukazywanie nam wspaniałych postaci Europy. Z głębokiego średniowiecza, które wcale nie było ciemne, a jakże było otwarte na Boga, na człowieka, a więc na to wszystko, co z człowiekiem jest również związane: przyrodę, naukę, miłość do człowieka. Bo kiedy się chwali Boga, i kiedy się Boga słucha, wtedy się również dziękuje Bogu za to wszystko, co mnie otacza: świat, drugi człowiek; i nie ma się nienawiści do świata i do drugiego człowieka, wręcz przeciwnie, tym bardziej się ten świat rozumie, i tym bardziej się kocha tego drugiego człowieka.
Miłość Boga, modlitwa – „Po wieczne czasy będę chwalił Pana” – to nie jest zawężenie człowieka, nie jest ograniczenie jego możliwości, ale dopiero właśnie w tym kluczu może wybrzmieć cała potęga, cała głębia, cała wspaniałość powołania człowieka, który zostawi wszystko ze względu na Chrystusa i dla Chrystusa. I co? I otrzymuje o wiele więcej. Co jest potrzebne? Potrzebna jest wiara: głęboka, dojrzała i prawdziwa. Co jest również potrzebne by być człowiekiem wiary? Potrzeba jest odwaga, odwaga również dzisiaj, nie lęk, nie strach, nie smutek, nie dostrzeganie jedynie zagrożeń, ale właśnie odważne pójście w tę Europę, której ojcem jest św. Benedykt, który modlił się i pracował, kochał Boga i kochał człowieka, i wydał tak potężny owoc.
Chodzi się samotnie, z pewnym ryzykiem: „Zostawiliśmy wszystko dla Ciebie”. Dzisiaj Chrystus daje wspaniałą obietnicę – jest wiele takich obietnic na kartach Ewangelii – „Wiele więcej zyskacie”, zyskacie życie wieczne, zyskacie Niebo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Homilie i rozważania codzienne , Blogger