lipca 12, 2017

15. Niedziela Zwykła (A) – Przypowieść o siewcy

Podczas zabawy chłopcy powiesili kolegę. Tragedia. „Myśmy się bawili w film” – powiedzieli później nie świadomi do końca co się stało.
Kochani Bracia i Siostry! Nie trzeba chyba przekonywać, jak łatwo ulegamy złu. I jak łatwo zło czyni spustoszenie w życiu zwłaszcza dzieci i młodzieży. Tak często bywa ono nienazwane, tak często przybrane w niewinne pozory zabawy, relaksu lub rozrywki. Najsilniejsze oddziaływanie ma na człowieka grupa, środowisko w którym żyje. To środowisko tworzy modę, która staje się wzorcem normalności – choćby coś normalnym nie było. Jeśli moda dotyczy fryzury bądź kształtu buta – to jeszcze nieważne. Ale bywa moda na papierosa, na wulgarne słownictwo, na alkohol, moda na seks, moda na narkotyki. Ilu młodych ludzi temu ulega? Bardzo wielu, a ich rodzice często nie zdają sobie z tego sprawy. Drugim obok mody, niezwykle silnym czynnikiem jest magia obrazu. Film od lat zagościł, często jako intruz, w naszych domach. Oglądamy ich na pewno za dużo i na pewno w sposób niekontrolowany. Zwłaszcza dzieci i młodzież wystawione są na bombardowanie obrazem filmowym. Oba czynniki – środowisko i magia obrazu - mogą mieć wpływ zarówno dobry, jak i zły. Co zwycięży? Czy dobro, czy zło? I czy wolno to zostawić przypadkowi?
Odpowiedzi szukamy w nauce Jezusa, który opowiedział nam dziś przypowieść o siewcy. Kim jest siewca – wiemy. Jest nim sam Jezus i wszyscy ci, którzy świadomie wokół siebie rozsiewają prawdę i dobro: rodzice, wychowawcy, nauczyciele, kapłani. Ziarnem jest słowo Boże, orędzie Ewangelii – orędzie dobra, prawdy, miłości, piękna, sprawiedliwości. Prorok Izajasz mówi: Słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do mnie bezowocne. Ale plon zależy także od roli, na jakiej ziarno zasiano. Właśnie o tym mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii:
Niektóre ziarna padły na drogę... Do każdego, kto nie rozumie słowa, przychodzi Zły i wyrywa kiełkujące ziarna. To jest pierwszy wróg Ewangelii: głupota, bezmyślność, niedouczenie. Dlatego Kościół zawsze kładł nacisk na wszechstronne kształcenie człowieka i na rozwój wiedzy – nie tylko o Bogu, ale o świecie, o człowieku i jego sprawach. Spośród różnych dziedzin ważna jest także nauka religii, aby swoją wiarę rozumieć, aby ją pogłębiać.
Inne ziarna padły na miejsce skaliste... Drugi wróg Ewangelii to niestałość, chwiejność człowieka, niezdecydowanie. Dlatego tak ważna jest umiejętność formułowania postanowień i rozliczania samego siebie z ich realizacji. Ogromną rolę odgrywa tu regularne przystępowanie do sakramentu pokuty i podejmowanie postanowień przy spowiedzi.
Inne ziarna padły między cierniste krzewy... To trzeci wróg Ewangelii: zbytnie zatroskanie o sprawy materialne, o przyjemności, o bogactwo. Dlatego w tradycji Kościoła post, umartwienie, asceza były i są aktualne. Ale w praktyce chrześcijanie nazbyt często o potrzebie opanowywania siebie i kontrolowania swoich potrzeb zapominają.

Drodzy Bracia i Siostry!
Jakie zadania stają więc przed nami? Kieruję słowo napomnienia do rodziców. Dobrze obserwujcie swoje dzieci: z kim się bawią, z kim nawiązują przyjaźnie. Starajcie się w porę ustrzec je przed złym wpływem. Czuwajcie nad tym, czym karmi się ich wyobraźnia, umysł i serce: co oglądają w telewizji, po jakie czasopisma sięgają. To są te ciernie i chwasty, które paraliżują, a nawet uniemożliwiają rozwój dobra w człowieku, zwłaszcza młodym człowieku. Niektórych czasopism w ogóle nie powinniśmy mieć w ręce. Niektórych filmów nikt oglądać nie powinien. Minimum wymagań - to dostosowanie się do oznaczeń wyświetlanych w rogu ekranu: zielony znaczek z kółkiem wskazuje program dla widzów bez ograniczeń. Żółty z trójkątem wewnątrz – to ostrzeżenie, że program jest zbyt trudny, brutalny albo zawiera sceny erotyczne. Czerwony z kwadratem oznacza, że program w żadnym wypadku nie jest przeznaczony dla młodocianego widza.
Ale ta czujność rodziców - to jednak przede wszystkim przykład. Przykład mądrego wybierania tego, co w życiu – nie tylko w telewizji – ważne. Przykład pracy i odpoczynku, przykład doboru znajomych i przyjaciół. Przykład wytrwałości i zdecydowania. Przykład opanowania i stawiania sobie wymagań. Czy muszę powtarzać, że łatwiej ulegamy złym wpływom, aniżeli dobrym? Dlatego każdy z nas musi być bardzo czujny, aby Zły nie wyrwał ziaren dobra, jakie zostały zasiane w nasze dusze.
Inne ziarna padły na ziemię żyzną i plon wydały – stokrotny, sześćdziesięciokrotny czy trzydziestokrotny – mówi Jezus. Dobrej gleby ludzkich serc i umysłów jest wiele. Ale o rolę, o pole trzeba ciągle dbać, by przynosiło plony. Nie zapomnij więc, że jesteś odpowiedzialny/a za siebie i za tych, których kochasz. Odpowiedzialny/a za to, kim jesteś i kim oni będą. Jakim jesteś ty sam/a - i jakimi oni będą!?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Homilie i rozważania codzienne , Blogger