maja 04, 2017

Piękna w człowieczeństwie

Większość z nas wzrasta w wierze od dzieciństwa. Naszą religij­ną świadomość wypełniają pobożne obrazy i opowiadania. Gdzieś z tyłu głowy głęboko w pamięci tkwią jeszcze rozliczne „bozie” poka­zywane przez nasze mamy czy babcie, na które trzeba było spojrzeć, składając malutkie rączki podczas modlitwy. Czasami funkcjonuje w naszym wyobrażeniu jakiś szczególny świat, odległy od naszego, zamieszkały przez ludzi świętych, tak innych niż my. Maryja najczę­ściej króluje w tym świecie i choć opiekuje się nami z czułością matki, to jednak jest kimś niezwykłym. To prawda, że Maryja jest wyjątko­wa, ale nie trzeba Jej wyganiać z naszego świata. Nawet wyniesiona do Nieba pozostaje jedną z nas.
Maryja jest kobietą z krwi i kości, przepiękną nie tylko w głębi swego Niepokalanego Serca, ale również w całym swoim człowieczeństwie. Jej uczucia, tęsknoty, marzenia, osobista wolność i dojrzałość, wrażliwość na przyrodę i drugiego człowieka świadczą o bogactwie wewnętrznym Tej, którą Bóg wybrał na Matkę swego Syna. Sam Jezus jest tego dowo­dem. Przecież całe człowieczeństwo ma właśnie od Niej! Przy Niej Jezus, jak mówi św. Łukasz Ewangelista, „czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (Łk 2, 52). Można powiedzieć, że w pewien sposób Jezus jest zwierciadłem Maryi. Jego postrzeganie świata, wraż­liwość na człowieka i jego biedę, pokora, odwaga, wolność, wyobraźnia i cała ludzka szlachetność, to w dużym stopniu zasługa tego, jaką osobą była Maryja. Mamy prawo przypuszczać, że nawet rysy twarzy, kolor oczu, sposób mówienia, kolor włosów i niektóre gesty mieli bardzo podobne. Jezus daje też świadectwo jakości matczynej opieki i miłości, jaką otaczała Go Jego Matka. Dojrzałość osobowa Jezusa wynika rów­nież z bardzo bliskiej i mądrej obecności Matki.
Ewangelie przedstawiają Maryję w pięknie pełnego człowieczeństwa. W scenie Zwiastowania św. Łukasz ukazuje Niepokalaną jako osobę stojącą wobec majestatu Boga w pokorze, ale także w godności wolności. Maryja ma swoje życie, plany, marzenia, chce podjąć decyzję w pełni świadomie, zadaje pytania, a niebiański posłaniec, pełen szacunku, czeka na Jej odpowiedź. Jej słowa: „oto Ja, służebnica Pań­ska”, nie są wynikiem porywu uczuć - to wybór, w który zaangażowana est cała Jej osoba a decyzja pozostanie nieodwołalna. Nawiedzenie św. Elżbiety i wesele w Kanie Galilejskiej są przykładem delikatności Maryii i Jej wrażliwości na drugiego człowieka. Wyśpiewany hymn Magnificat to szlachetny odzew wspaniałego serca, które doświadczyło niebywałego obdarowania. Nawet pod krzyżem, jako Matka miażdżona cierpieniem, stoi, niosąc swój bolesny los z godnością.
Jest jeszcze jedna, rzadziej podkreślana cecha Najświętszej Dziewi­cy, która wskazuje na piękno i dojrzałość Jej człowieczeństwa. W jed­nym z dokumentów II Soboru Watykańskiego czytamy: „człowiek, będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bez­interesowny dar z siebie samego” (KDK 24). Maryja jest takim darem do głębi całej swej osoby, darem dla Boga, darem dla Jezusa i dla ro­jącego się Kościoła. Jest darem dla każdego z nas. Widać to zwłaszcza w jej sanktuariach rozsianych po całym świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Homilie i rozważania codzienne , Blogger