maja 08, 2017

Święty Stanisław wzorem Dobrego Pasterza

Z Ewangelii według świętego Jana
Jezus powiedział do faryzeuszów: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz». (J 10,11-16) 

REFLEKSJA


Dzisiejsze słowo jest bardzo mocne i bardzo jednoznaczne, bo w dzisiejszym słowie Bożym Bóg sam przypomina, jak drogi jest Jego sercu lud, który stworzył, powołał; jak wielką cenę zapłacił Boży Syna za tych, którzy uwierzyli w Jego imię. On, który jest najlepszym Pasterzem; Pasterzem, który nie wahał się oddać swojego życia za swoje owce, albowiem umiłował je, i umiłował je ponad wszystko. Stały się ona dla Niego skarbem największym, najbardziej drogocenną perłą, za którą oddał wszystko – nie złotem, nie srebrem, ale wykupił ich swoją Przenajświętszą Krwią. To jest cena Ludu Bożego; cena, którą zapłacił jego Pasterz - Jezus Chrystus. I dlatego Jezus jest tak bardzo zatroskany o swój Lud. Nie chce, by ktokolwiek zwiódł tych, których On umiłował; by ktokolwiek zawiódł Jego owce na bezdroża; żeby ktokolwiek doprowadził do tego, by Jego Lud stracił nadzieję, stracił doświadczenie życia w Bogu. Dlatego Jezus powołuje i posyła pasterzy. To Jego Duch jest Tym, który powołuje i posyła, bowiem to Jezus chce być dzisiaj nadal zatroskany o swój Lud poprzez swoich pasterzy, posłanych swojemu Ludowi przez Jego Ducha.
Jakże wielkie wymagania stawia Jezus wobec pasterzy swojego Ludu: mają być otwarci na działanie Ducha Świętego i maja być wierni Duchowi Świętemu; mają być wierni Bogu, ale też mają być wierni człowiekowi, ludziom, którzy zostali im powierzeni; mają być wsłuchani w ten Lud; mają być o ten Lud zatroskani; mają być dla tego Ludu, jak był sam Jezus Chrystus; mają być tymi, którzy są gotowi oddać życie dla Ludu.
Być pasterzem, być kapłanem, być biskupem, to wielki zaszczyt, to wielki dar, to wielkie błogosławieństwo, ale także wielki obowiązek – to być w służbie Ludu odkupionego Krwią Chrystusa. Dzisiaj tym bardziej – w czasach, gdy podważane są wszelkie autorytety, gdy tak łatwo pozbawić kogoś dobrego imienia; w czasach, w których tak naprawdę nic się nie da ukryć – może właśnie doczekaliśmy się tych czasów, o których mówił dwa tysiące lat temu Jezus, że to, gdzie jest gdzieś ukryte, będzie ogłaszane „na dachach”, tym bardziej dziś, kiedy wszystko jest na oczach innych, nie da się być jedynie najemnikiem; nie da się być jedynie tym, kto posługuje się Ludem; dzisiaj tym bardziej trzeba być świętym pasterzem, trzeba być pasterzem nieskazitelnym – pasterzem, do którego owce mają zaufanie, w którego ramionach pragną znaleźć bezpieczne miejsce.
Świętość pasterzy, ich dobroć, ich umiłowanie Ludu, ich służebność wobec Ludu – jakże to wielkie wyzwania dla dzisiejszych pasterzy Bożego Ludu, dla kapłanów, dla biskupów.
Takim świętym pasterzem był św. Stanisław. Był dobrym i zatroskanym pasterzem. I dobrze zrozumiał, że tym, co może najpiękniejszego, największego uczynić dla powierzonego mu przez Jezusa Ludu, jest umiłowanie go, aż do oddania swojego życia za niego. To jest weryfikacja wielkości pasterza, jego prawdziwości: Czy jest gotowy oddać życie swoje za powierzony mu Lud? Wszyscy kapłani muszą postawić sobie to pytanie; ja muszę postawić sobie to pytanie: Czy jestem najemnikiem, czy pasterzem? A odpowiedź niesiona jest następnym pytaniem: Czy gotowy jestem oddać swoje życie za powierzony mi Lud? Czy miłuję ten Lud tak, jak Jezus go umiłował? Czy jestem świętym pasterzem? Czy powierzony mi Lud cieszy się mną, ufa mi, czy szuka właśnie we mnie przewodnika w drodze do królestwa niebieskiego?
Jezus modlił się o świętych pasterzy. I nam trzeba dzisiaj także modlić się z całego serca o świętych i mądrych pasterzy; o pasterzy wiarygodnych; o pasterzy, którzy jednoznacznie opowiadają się za swoim Ludem, którzy jednoznacznie opowiadają się za Chrystusem. Do nich, także dzisiaj, Jezus mówi w ten sposób: „Uważajcie na samych siebie, bo wiem, że po Moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne”, i także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki. Także dzisiaj, w szczególny sposób, trzeba nam być zatroskanymi o naszych pasterzy. Wielu niesie w swoim sercu jedynie słowa krytyki, słowa oburzenia, czasami nawet oskarżenia, a może przede wszystkim nam trzeba się dzisiaj modlić o świętość naszych pasterzy, i o to, by Bóg w swojej miłości posyłał nam dobrych pasterzy, pasterzy zatroskanych o nas, pasterzy gotowych, jak św. Stanisław, oddać za nas swoje życie. AMEN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Homilie i rozważania codzienne , Blogger