marca 22, 2017

Chrystusowe prawo miłości

Środa 3 tygodnia Wielkiego Postu

Z Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim». (Mt 5,17-19)


KOMENTARZ DO EWANGELII

Każdy, kto nawet przypadkowo obserwuje działalność parla­mentu, słyszał ten termin: nowelizacja prawa. Stanowione przez ludzi prawo starzeje się i dezaktualizuje. Zmieniają się warunki życia, zmieniają się ludzie i ustroje społeczne i stosownie do tego trzeba nowelizować stare ustawy. Uchwala się nowe kodeksy karne, rodzinne, cywilne i inne, a nawet nowe konstytucje.
Przystosowania prawa do zmieniających się okoliczności do­konuje się nie tylko we wspólnocie świeckiej, ale również we wspólnocie Kościoła. Życie tej wspólnoty – Kościoła – jest organizowane według zasad Prawa Kanonicznego.
Te wszystkie wiadomości stoją jakby w opozycji do tego, co Pan Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii: „Dopóki niebo i Ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie...”
Z tych słów wynika, że prawo nie powinno się zmieniać. Czy mówiąc o niezmienności joty i kreski Pan Jezus rzeczywiście mówi o tym, że nie można zmieniać najdrobniejszych przepisów, które są wyrazem przystosowania prawa do zmieniających się epok i poko­leń? Z Ewangelii wynika, że Pan Jezus nie był zwolennikiem dro­biazgowo pojmowanego legalizmu. Jak liczne są Jego spory z uczo­nymi w Piśmie na temat przestrzegania prawa szabatu. Poglądy Pana Jezusa na ten temat najlepiej ilustruje Jego powiedzenie, że to szabat jest dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu (por. Mk 2,27). Wspomnijmy jeszcze o krytyce podejścia do prawa, które wyrażało się wypowiadaniem słowa „korban”.
Co zatem Pan Jezus miał na myśli, kiedy mówił, że ani jota, ani kreska nie zmieni się w Prawie, dopóki istnieją niebo i ziemia? Wolno nam chyba przypuszczać, że Jezus myślał o czymś bardzo podstawowym i elementarnym, o czymś takim jak kreska dla każdej litery. Każda litera jest zbudowana z takich elementarnych kresek i punktów. Litery zmieniają kształty, ale kreska zawsze pozostaje kreską, a kropka kropką. Również w Prawie są takie elementarne i niezmienne zasady. Wiadomo, że jest ich dziesięć. Tych podstawo­wych zasad - nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie kłam, nie pożądaj - zmieniać nie wolno. Gdyby one zostały zniesione, wszyst­ko się zawali, świat i człowiek.
Niestety są tacy, którzy te zasady znoszą i tak ludzi nauczają.
Uważają, że i te fundamentalne zasady należy dostosować do zmieniających się czasów i warunków. Sytuacja przecież wymaga, aby zabijać dzieci nienarodzone, nieuleczalnie chorych, przeciw­ników politycznych itd. To nowe obyczaje i nowi ludzie są powo­dem, dla których należy skasować przykazanie „Nie cudzołóż”.
Dlaczego wolny człowiek w sprawach, które go tak interesują, ma ograniczać się tylko do małżeństwa? Rozwój kapitalizmu wymaga, aby dozwolony był wyzysk człowieka przez człowieka. Prawda jest nieciekawa, a więc może lepiej by było ludzi atrakcyjnie okła­mywać!?
Tych fundamentalnych praw nie można nowelizować i dos­tosowywać do zmieniających się warunków, tak jak nie można zmienić natury ludzkiej. Ludzie teraz tak mało chodzą, a tak dużo jeżdżą samochodami. Coraz ciaśniej na drogach... Może więc by odjąć człowiekowi nogi i zamienić je na śmigła? Tych podsta­wowych zasad nie znosi się i nie nowelizuje. Trzeba po prostu je wypełniać. „Kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim” (Mt 5,19).
Co jest takim wspólnym mianownikiem tych Bożych zasad, Bożych przykazań? Jest nim miłość. Pan Jezus pokazał uczniom swoim drogę nieskończonej miłości, jaką jest dać życie za tych, których się kocha. Pozostawił im także nowe przykazanie – kochać tak, jak On kochał. Jego życie wypełnione było miłością, gestami miłości, którym towarzyszyły słowa uspokajające ich lęki – uspokoił wicher na jeziorze, zbliżył się do ludzi, których inni lekceważyli, wreszcie umył nogi Apostołom, przyjąwszy postać sługi podczas Ostatniej Wieczerzy, a uczynił to z miłości.
Tak wypełnione zostało prawo, czyli – żyć z miłości, z prawdziwej miłości, pokornej, gotowej oddać się w pełni. W Chrystusie prawo zostało wypełnione i w Nim każdy człowiek, każdy z nas ma przykład tego, w jaki sposób kochać. W Nim i my także możemy miłować się wzajemnie.
Jako chrześcijanie, idąc za Chrystusem, musimy działać zawsze i podejmować decyzje kierując się miłością do Boga i do bliźnich, naszych braci.
Spróbujmy dzisiaj okazać gesty miłości, nawet najdrobniejsze, wszystkim osobom, które spotkamy na naszej drodze. W ten sposób wypełnimy Chrystusowe prawo miłości. 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Homilie i rozważania codzienne , Blogger