grudnia 21, 2016

Uroczystość Narodzenia Pańskiego (A) – Pasterka - Polskie Betlejem

Bracia i siostry.
Jakże razem myślą i uczuciem i modlitwą jesteśmy w tę Świętą Noc, Polacy – „od Bałtyku po Tatr szczyty” i poza granicami ojczyzny. Mocniej niż w inny czas biją serca rodaków ku Polsce i poza jej granicami.
Gdziekolwiek jesteśmy tej nocy – czy w rozświetlonej Katedrze Wawelskiej, czy w naszych kościołach, czy w domach rodzinnych, czy w szpitalach i sanatoriach, czy na służbie w pracy – jesteśmy bardziej w Betlejem niż u siebie! Bardziej tam niż tutaj!
W Betlejem, gdzie „nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla niego miejsca w gospodzie (Łk 2. 6–7).
Jesteśmy tam, razem z Nimi. Nie chcemy, żeby się powtórzyła tamta sytuacja, kiedy dla Boga, który przyszedł zamieszkać ze swoimi, nie znalazło się inne miejsce, jak tylko stajnia i żłób. Nasza obecność przy tym wydarzeniu jest jak serdeczny pomnik i znak naszej decyzji: Boże-Zbawicielu, który znowu stajesz się rzeczywistością, dziś znajdziesz Swoje miejsce! Znajdziesz Swoje miejsce, ale w nas i wśród nas, a nie na peryferiach życia ludzkiego. Już się nie powtórzy tamta niegościnność, gdy nie było dla Ciebie miejsca w gospodzie.
Wszystko temu powinno służyć, żebyśmy potrafili znaleźć się tam, w Betlejem, to znaczy: być przy Jezusie Nowonarodzonym, Jego znaleźć i odnaleźć siebie samych. Pracowały na to wieki całe, wychowywały nas na wędrowców do Betlejem, nie zrażających się niczym, upartych wędrowców nadziei, powracających do Zbawiciela jako do początku lepszego. Do żłóbka Twego, Boże Dziecię wiodła nas gwiazda – matka! Tak mówił poeta – tak może powiedzieć każdy z nas. Matka: rodzina; matka: nasz Kościół; matka: nasz obyczaj chrześcijański i polski zarazem; matka: Polska; matka: Twoja Matka, Synu Boży, którą dałeś Kościołowi i Polsce na Matkę i Królową. Doprawdy, jakie polskie, nasze własne jest Betlejem, dokąd przyszliśmy!
Bracia i siostry, słyszeliście głos posłańca Bożego. Anioła: Nie bójcie się! „Nie bójcie się”, mówił przestraszonym pasterzom.
Lęk bowiem budzi w człowieku już sama zapowiedź czegoś wielkiego i kiedy się dokonują Boże sprawy wśród ludzi. Trzeba spokoju, bo przestraszeni pasterze nie mogą być wytrwałymi wędrowcami i uczestnikami wielkiej radości.
Bracia i siostry, słyszeliście głos proroka Izajasza, który z głębi wieków mówi do oczekujących: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele ... Albowiem Dziecię się nam narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza” (Iz 9, 1–2, 5).
Głos proroka Izajasza zabrzmiał nad tamtym Betlejem i brzmi nad naszym polskim Betlejem.
Bracia i siostry, zwiastuję wam radość wielką! Oto jest wśród nas i w nas i rzeczywiście ciałem się stał ten zapowiedziany: „Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju” (Iz 9, 5). Oto naprawdę przed nami na nowo realna przyszłość: „Wielkie będzie Jego panowanie, w pokoju bez granic ... które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki. Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona” (Iz 9, 6).
Musiało paść to słowo: miłość. Tylko ona, jak klucz, otwiera tajemnicę Betlejem, tajemnicę Boga, który znów rodzi się, staje się rzeczywistością na naszej ziemi. Miłość: Bóg kocha człowieka! „Chwała Bogu na wysokości, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie” (Łk 2, 14). Bóg ma upodobanie w ludziach! Bóg miłuje ludzi! Nie można inaczej pojąć wydarzenia tej nocy, jak tylko przez Serce Boga. Dlatego, że nas kocha, jak śpiewamy w kolędzie, rodzi się – nie mający początku; ludzką dolę przeżywa i truchleje – Moc i Potęga, granic żłobu i krzyża doznaje – On, Alfa i Omega, Początek i Koniec, a Ogień i Blask krzepną i ciemnieją – abyśmy mogli je dostrzec.
Umiłował Bóg ludzi miłością czułą i mocną (zazdrosną...), miłością litującą się. Św. Jan Paweł II, wierny świadek miłości, mądrości i mocy Boga tak nam mówił: „To objawienie miłości i miłosierdzia ma w dziejach człowieka jedną postać i jedno imię. Nazywa się Jezus Chrystus” (Redemptor Hominis 9). Oto ON – Nowonarodzony Bóg wśród nas, dla nas i z nami. Któż przeciwko nam?!
Pokój ludziom” – ogłasza znów Anioł tej nocy. Bez tego słowa: pokój ludziom, jak bez Dobrej Nowiny o Miłości, nie można pojąć wydarzenia w Betlejem, gdzie odnajdujemy i Boga i siebie. Bo oto Bóg Nowonarodzony, jak dziecko słabe i kruche, potrzebuje nas. Bóg zawierza naszej wiernej wolności Siebie i nas samych. Tak jest, nas! Na nowo odnalezionych w świetle naszego Betlejem. Losy Boga przychodzącego do nas w Jezusie Chrystusie, sprzęgnięte od tysiąca lat z losami naszego narodu, są w naszych rękach, naszych umysłach i naszych sercach. Żeby sprostać zadaniu, muszą to być ręce, umysły i serca ludzi miłujących, miłosiernych i pokój czyniących.
Pokój ludziom” to jest dar i uzdrowienie, ale to jest także i życzenie i zadanie.
Pokój: na miarę mocy Bożych odnowionych w ludziach;
pokój: choćby nikt poza nami weń nie wierzył;
pokój: taki, którym nikt się nie posługuje, a któremu wszyscy służą;
pokój: w wolności człowieka i poszanowaniu jego praw; pokój: w sprawiedliwości i rozwoju;
pokój: w prawdzie, w wierności danemu słowu i dobrej woli;
pokój: w solidarności;
pokój: w miłości!
Gloria in excelsis Deo –
Chwała Bogu na wysokości,
a na ziemi pokój ludziom,
w których ma upodobanie” (Łk 2, 14).
Bracia i siostry, Zbawiciel narodził się na nowo w dziejach tej ziemi! Wyśpiewujmy Bogu i ludziom nasze zdumienie i radość, wyśpiewujmy nasze pragnienia i spełnione nadzieje, naszą moc i siłę.
Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami! (J 1,14). Życzę wam wszystkim, aby To SŁOWO – Jezus Chrystus zamieszkał w Was, w Waszych rodzinach, środowiskach pracy – wszędzie tam, gdzie żyjecie, pracujecie i odpoczywacie. Radość i zdumienie nasze niech będzie nie tylko w was, ale niech promieniuje na każdego, z kim się spotkacie. Aby wszyscy, którzy będą na Was patrzeć, z Wami się spotykać, zrozumieli, że Bóg miłuje i tylko w miłości i pokoju, płynącym od Nowonarodzonego, możemy znaleźć sens i rozwiązanie wszelkich trudnych ludzkich spraw, tak bardzo w ostatnich miesiącach, dniach nabrzmiałych problemów – tylko w Nim. Proszę Was – przyjmijcie przychodzącego Pana, przyjmijcie z wiarą i miłością i Jemu zawierzcie siebie i wszystko, co bliskie waszym sercom. Amen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Homilie i rozważania codzienne , Blogger