grudnia 14, 2016

Czy to magia czy Boże działanie?


To cośmy zobaczyli
To cośmy usłyszeli
To co na własne oczy oglądaliśmy…

to wszystko czeka,

a my...

Dalej krótkowzroczni
Zobojętniali

Zostawiamy to dla siebie
nie przekazujemy,
lekceważymy….
w sobie zadufani...

Dlaczego?

Być może posądzamy Jezusa o magię.
Widzimy w Nim bioenergoterapeutę
lub co najmniej jakiegoś szarlatana.

No bo jak to???

Opowieści o cudach
budzą współcześnie
różne reakcje…

Często śmiech!!!

A my staramy się
racjonalnie wytłumaczyć,

trąd jako ciężką alergię

śmierć dziewczynki jako letarg

No bo jak można kogoś wskrzesić z martwych?

Jakaś ślina,
jakieś błoto nałożone,
jakieś dziwne słowa?

Boimy się...

że nikt nam nie uwierzy
że to, co każdy widział z bliska
cośmy sami słyszeli...
jest prawdą….

A Jezus mówi…

zwiastujcie innym,
objawiajcie,
zaświadczajcie ,

o uzdrowieniach…
o cudach….
o nawróceniach…

Panie….
wierzę, że wysłuchujesz,
że wszystko możesz zmienić …
i przywrócisz zdrowie i spokój i radość.

Przecież wszystko możesz,

Nawet cud uczynić...

i na ten cud oczekuję, jak biblijny Naaman

I wręcz nie dopuszczam,
żebyś nie chciał sprawić cudu...

a wiec pójdę....
zaświadczę
o licznych uzdrowieniach
na duszy i ciele

które mają miejsce
w domach,
w szpitalach
i w kościele..

zaświadczę....
że Ty jesteś Tym,
który ma przyjść,
Tym,
którego  oczekujemy
Tym,
którego wyglądamy
Tym...
który nas uzdrowi
z każdej naszej niemocy

Tym...
który na nowo się narodzi
w naszych sercach
tej grudniowej nocy...

       *  *  *
© 14 Grudnia 2016r.


1 komentarz:

  1. Uff na szczęście nigdy nie miałam kłopotów ze świadczeniem o Jezusie , o tym jak cudownie mnie uzdrowił, jak cudownie przemieniał i przemienia moje życie ♥

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Homilie i rozważania codzienne , Blogger