grudnia 14, 2016

Rozważania Adwentowe – Kim ty jesteś?

Środa III tygodnia Adwentu 


Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Łk 7,19)

Może się wydawać dziwnym, że Jan Chrzciciel, który dał tak wyraziste świadectwo o Chrystusie: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” - teraz posyła do Jezusa uczniów z pytaniem: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” Pytanie Jana i odpowiedź Chrystusa potrzebne są nie Poprzedni­kowi Pańskiemu, lecz uczniom, aby utwierdzili się w wierze w posłannictwo Mesjasza.
Stawianie pytań i szukanie odpowiedzi jest metodą szeroko stosowaną w dążeniu do prawdy. Wspomnijmy tu choćby Sokratesa i jego szkołę filozoficzną. Metodę tę stosują również uczniowie Chrystusa wszystkich pokoleń. Już św. Justyn w swojej "Apologii" odpowiada nie tylko na pytania pogan, lecz również na różne wątpliwości współwyznawców. Wystarczy przeczytać "Wyznania" św. Augustyna, czy dzieła innych Ojców Kościoła, żeby przekonać się, jak umiejętne stawianie pytań i szczere szukanie odpowiedzi prowadzi w głąb prawdy. Nawet katolicy, nieoczytani w dziełach Ojców Kościoła i teologów, znają tę metodę.
W ostatnich tygodniach, wywiad Jana Chrzciciela, przeprowa­dzony z Jezusem Chrystusem, znalazł niezwykłą aktualizację. W tym kontekście warto wspomnieć bardzo osobiste świadectwo wiary tego, który został powołany, aby braci utwierdzać w wierze. Chodzi tu o wywiad, który z Ojcem św. Janem Pawłem II przeprowadził włoski pisarz i dziennikarz Vittorio Messori. Powstała w ten sposób książka "Przekroczyć próg nadziei", w której Papież odpowiada na 35 trudnych pytań współczesnego chrześcijanina. Najważniejsze jest chyba pierwsze pytanie. Zostało ono zadane z szacunkiem, ale zawiera w sobie rozterki wielu ludzi. Tak i my mamy pytać: szczerze i bez obaw, ale z szacunkiem i mi­łością. Wtedy mamy szansę usłyszeć taką odpowiedź, jaką od Pa­pieża usłyszał Messori.
Moi drodzy – istnieje takie coś, co najbardziej uwiarygadnia człowieka. To jest świadectwo czynów.
Kim jesteś? Pytali Jezusa, abyśmy wiedzieli, co odpowiedzieć kochanemu i cenionemu przez nas człowiekowi! Patrzcie na to, co widać – odpowiada Jezus. Powiedzcie o czynach. Jestem tym, kto takie rzeczy uczynił chorym, umarłym, ubogim. Uczniowie powiedzieli. Jan nie miał wątpliwości, że ma do czynienia z obiecanym Zbawicielem. Mądry człowiek mówi: patrz na moje czyny, które zbudowałem i podziwiaj mądrość. Święty człowiek ukazuje swoje heroiczne uczynki i mówią one o tym, kogo spotkamy. „Kim jestem, skoro człowiek jest tylko tym, co z siebie daje? Czy skałą, gdy rozdaje skałę? Czy sercem, gdy rozdaje serce?
Czy trucizną, gdy rozdaje truciznę?..." - pyta nas poeta.
Słuszne jest pytanie człowieka o świadectwo uczynków.
Jesteś kapłanem, gdy dajesz czyny kapłana.
Jesteś siostrą, gdy twoje czyny są darami siostry.
Jesteś pokojem, gdy wnosisz pokój.
Jesteś skarbem życia, gdy życie staje się z tobą jaśniejsze.
Ale można snuć myśl dalej:
Jesteś pustką, gdy żyjesz bezużyteczna dla bliźnich.
Jesteś piaskiem drogi, gdy twoja obecność utrudnia życie.
Jesteś nocą, gdy odbierasz światło radości.
Jesteś kamieniem, gdy potykają się o ciebie ludzie słabi.
Jesteś drzewem suchym, gdy zachowując kształt nie rodzisz owocu.
Jesteś tym, co z twoich rąk, mądrości, czasu, utrudzenia może być dobrem
dla ludzi, twoich braci, na których czeka Bóg.
Żaden tytuł naukowy, stanowisko, ocena, godność, nie spowoduje nawrócenia człowieka. Tytułem zaufania mogą być tylko uczynki, jakie spełni wobec bliskich ludzi. (Roman Brandstaetter, „Na dziedzińcu Arcykapłana”, z tomu Pieśń o moim Chrystu­sie, s. 111.) 
Kim więc jesteś? Jakim jesteś? Jakimi są twoje - Bracie, Siostro - uczynki? 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Homilie i rozważania codzienne , Blogger