grudnia 13, 2016

Odświętna codzienność



Oni wierzyli bardzo mocno
w swoją uprzywilejowaną pozycję.
Dla nich samo już urodzenie
dawało szansę na zbawienie.

A tu Jan głosi, że nie urodzenie
a tylko nasze życie jest ważne.
Nie ma taryfy ulgowej z urodzenia,
Naród Wybrany przywilejów nie ma...

Nie ma większego znaczenia
kto kiedy i gdzie się urodził
oraz z jakiego rodu pochodzi
Bogu nie o to przecież chodzi…

Jan głosił trzy ważne poselstwa,
które zawierają jedną cechę.
By żyjąc na ziemi z oddaniem
spełniać swoje ziemskie zadanie.

Bycie chrześcijaninem to nie tylko
wypełnianie określonych rytuałów
i przestrzeganie przykazań od święta
ale by żyć z Bogiem i o Nim pamiętać .

Jestem bowiem chrześcijaninem
przez cały czas a nie tylko czasami
dlatego sumiennie pracować mam -
I o tym właśnie mówi dzisiaj Jan.

I poucza dzisiaj celników i żołnierzy,
że mają tak sprawować swoje urzędy,
by nie wykorzystywać urzędu swojego
i nie ograbiać, nie krzywdzić bliźniego.

Do Jana przychodzą ludzie i pytają:
co mamy robić, jak zmienić życie swoje
róbcie to co robicie - Jan im odpowiada
ale róbcie to uczciwie, tylko tak wypada.

Skoro nasz dzień się toczy
po torach pracy i obowiązków.
Może czas na zrewidowanie
co kryje nasze postępowanie?

Bo przecież może tak się okazać,
że słychać nasz głos w niedzielę
w śpiewie chwalebnym „O Panie”
A na co dzień  milczymy działaniem?

©13 grudzień 2016 r. 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Homilie i rozważania codzienne , Blogger